Dzień pełen sportowych emocji – 10 km z Rossmannem
Za nami dzień, w którym – można powiedzieć – „pół Polski biegała”. Wszystko za sprawą akcji zorganizowanej przez Rossmanna: 10 kilometrów biegu w zamian za 50% rabatu na zakupy. Wystarczyło się zarejestrować, przebiec dystans i… gotowe.
Pobiegłem i ja. Ale nie dla rabatu – dla siebie. Dla przyjemności.
24 maja, godzina 7 rano. Umówiliśmy się z kolegą na wałach. To już mój czwarty bieg w tym miesiącu – i czwarty po naprawdę długiej przerwie. Czułem, że to dobry moment, by zmierzyć się z pełną dychą.
Pogoda dopisała – ciepło, ale nie upalnie, przyjemnie. Startujemy spokojnie, bez pośpiechu. Biegło się płynnie, może nie w rekordowym tempie, ale bez zrywów i bez męki.
Największy sukces? Przebiegłem 10 kilometrów bez żadnych problemów. Bez zatrzymywania się, bez walki o każdy krok. Po prostu bieg – taki, jakim powinien być. Dający satysfakcję, nie wyczerpanie.
I choć cała Polska biegła dla rabatu, ja pobiegłem dla siebie. I wygrałem.
