Drugie podejście – wracam na trasę!
Kwiecień to dla mnie miesiąc decyzji. Właśnie teraz postanowiłem wrócić do systematycznego biegania. I choć nie jest łatwo, to dzisiaj zaliczam drugie wyjście na trasę.
Lokalizacja? Zbiornik Racibórz – idealne miejsce, żeby zacząć wszystko od nowa. Za pierwszym razem nie było kolorowo – ostry ból lewej nogi skutecznie zepsuł cały trening. Dziś postawiłem na inne buty, bez wkładki profilującej, i… biega się zdecydowanie lepiej. Noga wciąż się odzywa, ale ból jest już znacznie mniejszy.
Co z kondycją? Cóż, praktycznie nie istnieje. To raczej marszobieg niż faktyczny trening. Ale wiesz co? Nie zniechęcam się.
Każdy krok to krok do przodu. Wierzę, że systematyczność przyniesie efekty. Powoli, z głową, słuchając ciała – buduję formę od zera.
Wracam. I zostaję na dłużej.


